Jak pisać, by content nie przepadł?

Jak stworzyć content, który nie zginie w oceanie treści, jaką stał się Internet? Postaram Ci się na to pytanie odpowiedzieć, bo wiem, że akurat Ciebie może to zainteresować. Zobaczymy, czy mi się uda. Zobaczymy, czy dotrwasz do końca. Czas, start!

Zwracam się właśnie do Ciebie…

… bo wiem, że z przyczyn zawodowych ta treść jest dla Ciebie istotna. Zarabiasz na prowadzeniu działań content marketingowych? Planujesz to robić? A może chcesz wykorzystać content do sprzedaży własnego produktu lub usługi? Trafiłem? Zgaduję, że tak. Strzelam, że prawdopodobnie jesteś:

  • moim kolegą z branży. Chcesz się dokształcić i poznać nowe metody stosowane w content marketingu. Chcesz być na bieżąco – sprawdzasz, co ciekawego mają do powiedzenia ludzie, którzy pracują w marketingu online. Możesz też szukać pracy (tak, tak – dobrze trafiłeś);
  • właścicielem firmy, która chce polepszyć wyniki wyszukiwania swoich haseł w Internecie. Szukasz ludzi, którzy pomogą Ci to zrobić i zwiększą sprzedaż Twoich towarów lub usług oraz pozytywnie wpłyną na świadomość o Twojej marce;
  • naszym klientem. Chcesz dowiedzieć się jeszcze więcej na temat pracy, jaką dla Ciebie wykonujemy. Może chcesz również nas polecić innym?

 
Widzisz, co właśnie zrobiłem? Jasno określiłem, dla kogo piszę ten tekst. Nie tworzę go dla policjantów, grafików ani twórców modeli statków z Gwiezdnych Wojen, bo im zwyczajnie nie jest on potrzebny. W przeciwieństwie do Ciebie – Ty potrzebujesz go do pracy. Gdyby tak nie było i chciałbyś się rozerwać, byłbyś teraz na Kwejku albo Wykopie.

o czym pamiętać przy tworzeniu contentu

Kierując treść do swojego odbiorcy, dostosuj do niego każdy aspekt contentu

Ale po co ja to piszę?

Skoro już tu jesteś, to zapewne chcesz dowiedzieć się czegoś o content marketingu albo o nas. Chcesz poznać mnie i moich znajomych z pracy, przekonać się, jak pracuje się z moim szefem. Więc chcę Ci to ułatwić. Piszemy na tym blogu, bo chcemy coś dla Ciebie zrobić, ale wiemy, że żebyś Ty chciał z nami współpracować musisz się o nas jak najwięcej dowiedzieć, zaufać nam i nas polubić. Są to nasze cele wizerunkowe. Realizujemy je, bo wiemy, że bez nich na pewno nie zechcesz z nami (współ)pracować.

Wrzucamy tu też kolejne teksty, bo nie chcemy żebyście Ty ani nikt inny o nas zapomnieli. Liczymy, że wygenerujecie nam trochę ruchu. Bez tego, inni się o nas nie dowiedzą. Jeśli nie trafiłeś tutaj dlatego, że już nas znasz lub ktoś Ci nas polecił, to z pewnością znalazłeś nas na Planecie SEO lub zaprowadziły Cię tu frazy, które wpisywałeś w Google’u. Działają dlatego, że inni wchodzili w interakcję z naszymi tekstami – to są nasze cele efektywnościowe.

Rozumiesz, o czy mówię?

Jestem pewien, że tak! Dlaczego? Bo jasno Ci to tłumaczę. Spytasz skąd ta pewność? Otóż sprawdziłem to w przydatnych narzędziach. Jasnopis i FOG-PL powiedziały mi, że tekst jest łatwy, lekko się go czyta, a jego zrozumienie nie wymaga od Ciebie dużego wysiłku. Lubisz, gdy pytam, poruszam problem i później go omawiam? No właśnie.

Myślałeś, że prosty język jest zły?

O nie, nie! Zapomnij o takim myśleniu. Zapewne czujesz się dużo lepiej, gdy mówię do Ciebie lekkim tonem i wszystko dokładnie tłumaczę. Mógłbym zacząć się wymądrzać, używać trudnych słów i starać się, byś poczuł, że wiesz mniej ode mnie. Myślę jednak, że wtedy byś mnie nie polubił i szybko wyszedł z tej strony.

content marketing to łatwy do zrozumienia język

Stosuj łatwy język, nie lej wody, zadawaj pytania poruszające problemy i odpowiadaj na nie w prosty sposób

Narzędzia określiły ten tekst jako łatwy, co dobrze o nim świadczy. I wiesz co? Literaccy nobliści też tak pisali! Ich tekst często był na poziomie dzieci ze szkoły podstawowej. Wrzuciłem tam fragmenty moich idoli – Charlesa Bukowskiego, Ernesta Hamingwaya i Jacka Londona i rzeczywiście wyniki analizy jasno wskazywały na łatwość odbioru ich treści. Nie mówiłem Ci o tym, ale ja też marzę o karierze pisarza. Wkleiłem w te narzędzia fragmenty swoich tekstów i…

Stop!

Zagalopowałem się. Przepraszam, mogłem Cię przynudzić. Dałem Ci powód, żebyś przestał czytać, bo treść zaczęła odbiegać od tego, co zapowiedziałem w lidzie. Nie wolno tego robić. Pamiętaj, podczas tworzenia jakościowego contentu nie wolno:

  • pisać od rzeczy,
  • lać wody,
  • powtarzać treści,
  • zapędzać się w tematy, które wydają Ci się interesujące, ale dla innych już nie są.

 
Nie wyszedłeś? Czytasz dalej? Dzięki!

Czemu taka forma?

Szukasz wiedzy, a nie informacji lub formy rozrywki, dlatego przygotowuję dla Ciebie długi tekst z dużą ilością wiadomości. Ale czemu przyjąłem taką formę zwracania się do Ciebie? No cóż, musiałem jakoś ten tekst wyróżnić. Takich, które przypominają artykuły z branżowych dwumiesięczników, znajdziesz w sieci tysiące. Udało mi się? Oceń w komentarzu. Właśnie – długi. Czy nie zbyt długi? Otóż nie. Google lubi długie teksty i… Ty też je lubisz, szczególnie wtedy, gdy są na temat, który Cię interesuje. Przekonasz się o tym, zerkając na wykres.

dłuższe teksty są lepsze

Źródło: http://help.buzzsumo.com/en/articles/80182-content-analysis-average-shares-by-content-length
Dłuższe teksty generują więcej udostępnień przez użytkowników mediów społecznościowych

Właśnie, wykresy…

obrazki, infografiki jeszcze bardziej podnoszą atrakcyjność tekstu. Dzięki nim masz możliwość zapoznania się z wynikami badań, które potwierdzają, to o czym piszę. Dają Ci też chwilę wytchnienia od czytania. Tym lepiej, jeśli pochodzą z wiarygodnych źródeł.

I jeszcze kilka drobiazgów

Wygodnie się czytało? Starałem się tak zbudować tekst, żebyś nie musiał brnąć przez niekończące się akapity. Na początku trafił się jeden dłuższy, ale urozmaiciłem go poprzez wypunktowanie. Ułatwiło to czytanie, prawda? Posegregowałem informacje pod kątem różnych aspektów tworzenia contentu, dzięki czemu nie były porozrzucane. Zauważ, że pogrubiłem istotne informacje. Dzięki temu łatwiej było Ci nawigować po treści. Pomyślałem o tym, bo

„Jedynym sposobem na odniesienie sukcesu w content marketingu jest sprawienie, by odbiorca powiedział: to zostało napisane specjalnie dla mnie”.

To powiedział Jamie Turner z „60 Second Marketer”. Znasz go? Nie? To pewnie teraz go wygooglujesz i sprawdzisz, jakie inne mądre rzeczy chciałby Ci przekazać. Właśnie. Cytat przykuł uwagę, prawda?

Jesteś jeszcze ze mną?

Jeśli tak, to znaczy, że mój content nie przepadł. Jest coś warty i ktoś go czyta. Przy okazji robi dobrą robotę dla naszej strony. Ty też masz z tego korzyść – wiesz więcej, może masz więcej zapału do pracy, może wiesz już, że zostaniesz z nami na dłużej. Podobało się? Zostaw komentarz, udostępnij innym. Nie podobało się? Też zostaw komentarz. Następnym razem napiszę inaczej.

Post Jak pisać, by content nie przepadł? pojawił się poraz pierwszy w .

1600